W drogę czas…

Szukając tanich lotów na wakacje stwierdziłam, że tak długo nie wytrzymam i muszę wyruszyć jak najszybciej. Sprawdziłam plan zajęć i znalazłam te kilka upragnionych dni idealnych na krótką wycieczkę. Kierunek był mi w sumie obojętny, zależało mi na niskiej cenie i odpowiednim terminie. Padło na Mediolan! Zaczęłam więc organizować sobie towarzystwo. Początkowo wszyscy podchodzili entuzjastycznie do tego pomysłu. Jak to jednak często bywa po namyśle zrezygnowali, a ja pojechałam sama. Nie byłam tym faktem zasmucona. Podróże w pojedynkę są zupełnie inne, ale nie gorsze.
Kilka dni przed wylotem zarezerwowałam noclegi, kupiłam przewodnik, sprawdziłam rozkład jazdy pociągów i doszłam do wniosku, że tyle wystarczy. Nie chciałam ograniczać się zbyt dokładnym planem.

Pakowanie przysporzyło mi trochę problemów. Jak tu upchać wszystkie potrzebne rzeczy w plecaku o wymiarach 42x32x25 cm? Muszę przyznać, że nie jest to łatwe, gdy prawie połowę miejsca zajmuje lustrzanka. Wiem, że w dzisiejszych czasach mniejsze aparaty kompaktowe oferują zdjęcia bardzo dobrej jakości, ale chyba lubię utrudnienia. W końcu się udało i dopięłam plecak z przekonaniem, że zgromadzone w nim rzeczy wystarczą na mój trzydniowy wyjazd. Na koniec dopchałam jeszcze trochę jedzenia na czarną godzinę – pyszne batony sezamowe 🙂 Jak się później okazało niczego mi nie zabrakło!

Mój prawie nieodłączny towarzysz wycieczki :)
Mój prawie nieodłączny towarzysz wycieczki 

Mając ograniczenia w kwestii wagi lub wielkości bagażu polecam zakup dwóch rzeczy. Pierwsza to ręcznik szybkoschnący. Być może nie jest on tak miły w użyciu jak ten tradycyjny, posiada on jednak kilka plusów jest bardzo lekki, po złożeniu zajmuje mało miejsca i jak sama nazwa wskazuje – bardzo szybko schnie.
Zakup zestawu plastikowych pojemniczków na kosmetyki to nie tylko dobry pomysł na ograniczenie ciężaru, ale też konieczność w przypadku podróży z bagażem podręcznym. Wszelkie płyny muszą być umieszczone w jednej przezroczystej kosmetyczce w pojemnikach 100 ml lub mniejszych.

To chyba tyle jeśli chodzi o przygotowania.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “W drogę czas…

    1. Dziękuję! Przed moim pierwszym samotnym wyjazdem miałam pewne wątpliwości, ale tym razem o wiele łatwiej było podjąć decyzję. Bardzo mi się spodobała taka forma podróży i myślę, że jeszcze wiele razy wyruszę w świat sama.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s